|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Abroad
Contact: zielona-karuzela@gazeta.pl
Fashion
I do not have any rights to the photos featured on this page. All photos are credited to their rightful owners. Zdjęcia przedstawione na blogu nie są moją własnością.Pod każdą notatka,postem można znaleźć źródło pochodzenia
My other blog
Poland
Recommended
Street fashion
![]() Wypromuj również swoją stronę |
czwartek, 17 maja 2012
Szybki sposób na efektowny wygląd? Neonowa spódnica. Najlepiej w połączeniu z neutralnymi kolorami. Rewelacyjnie wygląda z szarym, czarnym i białym t-shirtem. Do tego proste szpilki lub baletki i o dziwo strój jest gotowy. jeżeli dodamy do tego jaskrawo żółtą lub zieloną koronkę osiągniemy mieszankę wybuchową. Prosty sposób na ciekawy wygląd. Mój krótki komentarz rodem z facebook'a - "lubię to". Małym kosztem możemy dzięki niej odświeżyć standardowy zestaw - top plus mini. Poza tym to fajny pomysł na DIY - uszycie mini jest anwet w moim zasięgu (prosze mi wierzyć to synonim określenia banalnie łatwe). Jeżeli nie znajdziemy koronki w takim kolorze zawsze możemy pobawić się w małego chemika i zafarbować zwykłą białą. Inspiracje - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Translate: I just love the mix of neon and lace. Neon skirt give 's so much joy. Love the pop of color. I mix them especially with neutrals(grey, black and white). Is such a beautiful combination of colors. Inspirations - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
wtorek, 08 maja 2012
Jak już wspomniałam w poprzednim poście wraz ze wzrostem temperatur jeszcze bardziej zwracam uwagę na wygodę. Wakacje od kilku lat kojarzą mi się z moimi miesięcznymi (często nawet dłuższymi) wyprawami. Nie mam wtedy ani ochoty ani potrzeby by męczyć swoje stopy wysokimi obcasami. Szpiki uwielbiam (po latach musze przyznać że jestem jednak butoholiczką). Jest to miłość wielka, nieśmiertela ale jednak męcząca. Lato kojarzy mi się z relaksem a obcasy mimo najszczerszych chęci raczej do tej kategorii nie należą. Ta pora roku jest w moim przypadku zdominowana przez sandałki, japonki i tenisówki. I właśnie tenisówkom poświęce dzisiejszy post. Noszę je niezmiennie na wszelkie wędrówki, zwiedzanie czy też długi spacery z psem. Nie znam wygodniejszego obuwia. Sama posiadam dwie pary. Niestety niesamowicie na przestrzeni lat zmasakrowane. Muszę się z nimi niestety już chyba pożegnać. Perspektywę rychłego rozstania osładza mi wizja zakupu nowej pary :) Niedoścignionym mistrzem jeżeli chodzi o kolorystykę, trwałość i wykonanie jest marka Converse. Ma masę fasonów i chyba wszystkie kolotry tęczy. To olbrzymi plus ale też minus ponieważ bardzo ciężko jest się zdecydować :) Poniżej faworyci w wyścigu o moją następną parę - klasyczne granatowe, modne miętowe czy niezastąpione białe. via: spartoo.pl (1, 2, 3)
sobota, 05 maja 2012
Aktualna aura zachęca do odsłaniania nóg. Stopy mają wreszcie szansę poodychać. Uwielbiam za to wiosnę i lato. Dają niesamowite pole do popisu jeżeli chodzi o buty. Jak co roku potzrebne mi nowe sandały. Uwielbiam je. To zdecydowane moje letnie must have. Najlepiej gdy są proste, delikatne, przewiewne. Unikam plastiku i zbyt zabudowanych fasonów. Skłaniam się raczej ku naturalnym materiałom. Kluczowa jest wygoda. Co do koloru - całkowita dowolność. Mogą być modne obecnie neony lub zupełnie naturalne kolory ziemi. Wszystkie chwyty dozowlone - koraliki, plecionki, kamienie - co tylko sobie zamarzycie.
piątek, 04 maja 2012
Przywodzą mi na myśl dzieciństwo. Dość wczesną podsatwówkę. Pamiętam wszędzie leżące kolorowe muliny i ciągle przypiętą do nogawki spodni agrafkę. Robiłam je wówczas hurtowo. Nosiłam po kilka na jednej ręce. Zdecydowanie miałam w nich klasę mistrzowską :) Od zawsze kojarzą mi się z wakacjami i jeansowymi szortami. Wnoszę luz i kolor. Z tym większą więc radością obserwuje ich powrót. Z chęcią poszukam starych skrawków nici i znowu będę się bawić w zaplatanie kolejnych bransoletek przyjaźni. Plusów jest kilka rozwój wyobraźn i kreatywności, niepowtarzalność takiej biżuterii i nieskończona ilość wzorów i połączeń kolorystycznych. Najlepiej wyglądają noszone po kilka naraz i łączone z inną biżuterią. Dobrze współgra z nimi masywny złoty zegarek lub ćwieki. Nie bawmy się w umiar. Im więcej tym lepiej. Tak modnego powrotu do lat młodości już dawno nie pamiętam :) Translate: Friendship bracelets are a blast from the past! They bring so much memories from my childhood. I love friendship brancelets. Especially with gold and silver jewelry. Choose those in brightly colors. I adore the combination of all the different colors and texture. Simply chic!
czwartek, 03 maja 2012
Należę do tej grupy osób, która lubi każdą porę roku. Każda z nich ma swój urok i zdecydowanie wszystkie doceniam. Oczywiście pod koniec każdego sezonu mam już odruch wymiotny na widok niektórych elementów garderoby np. zimą pod koniec robi mi sie słabo na widok kozaków czy kurtki. Obecnie pogoda wprawia mnie w zachwyt. Słońce, zieleń i czas wolny - czego chcieć więcej? Tegoroczna majówka jest o tyle wyjątkowa, że już dawno nie pamiętam tak wysokich temperatur. W ubiegłym roku dygotałam z zimna w grubej bluzie i spodniach dresowych w tym roku zaś brykam w szortach i bikini. Poniżej kilka inspiracji :)
via: here
piątek, 27 kwietnia 2012
Kochani, część z Was w wiadomościach wypytuje mnie kiedy opublikuję nowy post. Nie martwcie się nie rezygnuję z bloga . Obecny zastój jest spowodowany prawdziwym szaleństwem panującym obecnie w moim życiu. Czysta gonitwa :) Obiecuję, że w przyszłym tygodniu pojawi się kilka nowych postów. W miedzyczasie zapraszam na moje konto na facebook'u i mój drugi blog będący zbiorem inspiracji :) Teraz zaś wyjeżdżam na długo wyczekiwaną majówkę :) Miłego wypoczynku i do usłyszenia. Buziaki! :)
via: weheartit.com
sobota, 14 kwietnia 2012
Kto by pomyślał. Ja miłośniczka czerni od jakiegoś czasu coraz częściej myślę o różu. Tym delikatnym, pudrowym, subtelnym. Przez lata unikałam ubrań w tym kolorze. Jestem jasną długowłosną blondynką z niebieskimi oczami, do tego o imponującym wzroście - 160 cm. Wyglądałam w nim jak przerośnięta lalka, ewentualnie dwunastolatka. Przy moim "charakterku" efekt był zbyt kontrastowy, wręcz komiczny. Oczywiście byłam w błędzie (nie pierwszy i nie ostatni zapewne raz). Przekonała mnie do niego ostatecznie autorka bloga - Atlantic Pacific (na marginesie - posiadaczka absolutnie genialnego stylu). Odpowiednio zestawiony jest ultra kobiecy i bardzo elegancki. I odmładzający.Pamietajmy, że mówię o jego pudrowej (przypominającej watę cukrową i sorbet truskwakowy) nie fuksjowej wersji. Ta intensywniejsza wariacja nie jest aż tak dziewczęca (a przez to, o dziwo, łatwiejsza do zestawiania). Jasny róż podoba mi się zwłaszcza na mini sukienkach. Warunek - szpilki. Żadnych baletek czy słodkich sandałków ale seksowne szpilki. Do tego proste fasony. Spódnica może być rozkloszowana, ale już bez falbanek. Możemy wybrać tiul czy koronkę, ale forma sukienki musi być dość surowa i nowoczesna. Unikamy zbytniej oczywistości. Pamiętacie Carrie w filmowej części SATC? Różową sukienkę połączyła z ćwiekami. To dobry pomysł. Tak jak połączenie pudroworóżowej sukienki z neonowa lub wysadzaną ćwiekami kopertówką. Różowy dobrze współgra z czernią, granatowym, szarym, czerwonym, a taże innymi pastelami , ewentualnie neonami (np. fuksjowymi szpiklami). Na wybiagach zobaczymy go w wiosennych kolekcjach m.in. Nina Ricci, 3.1 Phillip Lim, Mulberry, Alexander McQueen, Giambattista Valli, Chanel, Oscar de la Renta, Givenchy, Emilio Pucci, Lanvin, Chloe, Calvin Klein oraz Louis Vuitton. Inspiracje - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
Translate: Pink is so youthful color. Prefect for spring. I love dresses included pink details. Just love of the light pink/old rose/peach blush colors. It's soft and kind of neutral, gentle and delicate. This color is very feminine. Runways: Nina Ricci, 3.1 Phillip Lim, Mulberry, Alexander McQueen, Giambattista Valli, Chanel, Oscar de la Renta, Givenchy, Emilio Pucci, Lanvin, Chloe, Calvin Klein and Louis Vuitton. Inspirations - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Jestem na etapie poszukiwania nowej torby. Z racji na zbilżającą się (w niektórych miejscach już zadomowioną) wiosnę - skłaniam sie raczej ku jasnym kolorom. Wymagania mam dwa - musi być maksymalnie prosta (ostatnio moje zamiłowanie do minimalizmu przechodzi wszelkie pojęcie) i maksymalnie pojemna/pakowna (jak każda kobieta MUSZĘ nosić ze sobą tonę "niezbędnych" rzeczy). Zależy mi raczej na torbie na ramię. Ważne jest też porządne wykonanie torby i wytrzymałe rączki (miliony drobiazgów potrafią wspólnie ważyć tonę). Jestem skłonna nawet trochę więcej wydać aby móc się cieszyć zakupem przez więcej niż jeden sezon. Poniżej faworyci (tak wiem, są niemal identyczne ale za to bardzooo w moim stylu). Jakieś rady?
wtorek, 10 kwietnia 2012
Przez lata unikałam bieli. Wydawała mi się szpitalna. Wręcz zbyt sterylna. Do tego, dużo o niej można mówić, ale z pewnością nie jest praktycznym kolorem. Przy moim talencie do plamienia/brudzenia/niszczenia ubrań, nałożenie czegoś białego kończyło się niechybną śmiercią noszonego ubrania. Przy mojej urodzie (jestem mała blondynką o niebieskich oczach i bardzo jasnej karnacji) biały sprawiał, że wyglądałam zbyt eterycznie, anielsko (zupełnei nie pasuje to do mojego wrednego charakteru). W zestawie z moim kolorem skóry stawałam sie wręcz przezroczysta. Stąd trwajaca latami niechęć do białego. Co tu dużo mówić w białą koszulę zaopatrzyłam sie dopiero dwa lata temu (ja - piewca klasyki!). Na szczęście wraz z wiekiem przyszła też wiedza, a raczej w takową wyposażona koleżanka. Cóż to było za zdziwienie, że wystarczy dobrać odpowiedni odcień bieli do karnacji (moja nauczycielka plastyki, katujaca mnie wiedzą na temat kolorów, pewnie przewraca sie w grobie, z racji że ta wiedza dopiero dotarła do moich zwojów mózgowych). A anielski efekt można uniknąć wybierając tak umiłowany przeze mnie minimalizm. Odpowiednio dobrane, surowe, wręcz ostre fasony i niebanalna forma pozbawią słodyczy każy strój. Tym samym po latach wrogości pojawiła się prawdziwa obsesja (jak to u mnie - ze skrajności w skrajność). Obecnie szaleje na punkcie białego. I to najlepiej w zestawach total look. Zupełnie nie żartuje. Jest absolutnie genialny. Czysty, świeży, niewinny. Może być ultra romantyczny i dziewczęcy. Może równie dobrze być nowoczesny i surowy. W każdej stylizacji zachwyca. Rewelacyjnie współpracuje z każdą barwą. Wprawdzie dalej jest niepraktyczny, ale za to zniewalający. Od jakiegoś czasu gorączkowo poszukuje białej marynarki i białej spódnicy (bez znaczenia czy mini czy ołówkowa - najlepiej obie) - wciąż nie trafiłam na ideał. Wybiegi (kolekcje spring 2012) - m.in. Lanvin, Cacharel, Paul&Joe, LV, Roccobarocco, Bebe, Daks, Blumarine, Ferre, Emilio Pucci, Stéphane Rolland, Antonio Berardi, Albert Ferretti, Celine, Diane Von Furstenberg, Jil Sander, Max Mara, Stella McCartney, Ralph Lauren oraz Givenchy. Inspiracje - 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10.
Translate: Right now I just love white color. It's look fabulous. I love this minimal chic and white elegance. I could easily find myself wearing pure white all summer long!! Total white look is going to be one of the hottest trends for Spring/Summer 2012. Simple chic. Runways spring 2012 - Lanvin, Cacharel, Paul&Joe, LV, Roccobarocco, Bebe, Daks, Blumarine, Ferre, Emilio Pucci, Stéphane Rolland, Antonio Berardi, Albert Ferretti, Celine, Diane Von Furstenberg, Jil Sander, Max Mara, Stella McCartney, Ralph Lauren and Givenchy.
piątek, 06 kwietnia 2012
Kochane i kochani z racji zbliżających się świąt chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego! Spokoju ducha, uśmiechu na codzień i zdrowia. Spełnienia wszelkich marzeń. Niezapomnianych podróży, mozra kreatywnych pomysłów oraz szafy mogącej pomieścić każdej ilości ubrań :) Pamiętajcie by w szale porządków i gotowania znaleźć chwilę tylko dla siebie. Zasługujecie na to!
via:weheartit.com |