|
Archiwum
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
I do not have any rights to the photos featured on this page. All photos are credited to their rightful owners. Zdjęcia przedstawione na blogu nie są moją własnością.Pod każdą notatka,postem można znaleźć źródło pochodzenia
Inspirujące
Kontakt:
zielona-karuzela@gazeta.pl
MODA
Moje inne blogi
Street fashion
Szafy polskie
Szafy zagraniczne
Ważne:
I do not have any rights to the photos featured on this page. All photos are credited to their rightful owners.
Zdjęcia przedstawione na blogu nie są moją własnością.Pod każdą notatka,postem można znaleźć źródło pochodzenia
|
środa, 18 listopada 2009
Czy tylko ja mam dośc panującej obecnie pogody? Brr Zimno,mokro,wieje. Gdzie się podziała osławiona polska,złota jeień. Już bym wolała zimę niz to "coś" co się dzieje za oknami. Moją radą na taką aurę jest strój na cebulkę. Im więcje warstw tym lepiej. Niezastąpione są też ciepłe wielgachne swetrzyska. Ja je zestawiam z leginsami lub rurkam, a do tego np.oficerki lub botki. Polecam to tego wełniane podkolanówki lub skarpety. Sprawdzi się tu tez futrzana kamizelka. Nie zapomnijmy o szalach i chustach. W takim okresie łatwo o chorobę. Styl ten jest trochę hmm...kloszardzi, ale ciepły i wygodny. jezeli chcemy uatrakcyjniuć taką stylizację decydujmy się na ciekawe sploty, faktury. Szale i chusty oferują szeroką gamę deseni. Moze warto skusić się na nutkę orientu. Co do kolorów-szarości,ale tez czerwienie , brązy, zielenie. Czerń, śliwka. Typowe jesienne kolory. Oczywiście nie musimy się ograniczać tylko do nich.
Image from: fabsugar.com
sobota, 14 listopada 2009
Ostatnio obsesyjnie wręcz szukam 4 rzeczy. Po pierwsze czarnych, prostych oficerek-smukłych i pozbawionych wszelkich ozdóbek(sprzączek,klamerek,paseczków itd.). Ponad to niebieskiej torebki. To pokłosie mojej najnowszej manii na punkcie niebieskiego. Styledigger uświadomiła mi jednym ze swoich świetnych zestawów, że przy tak prostej i stonowanej garderobie jaką posiadam ,tak torebka to naprawdę niezły pomysł. Ożywia monotonne stylizacje. Poza tym poszukuję szarego cardiganu. Najlepiej o długości do połowy biodra. I tu dramat. Niby większość sklepów takowy oferuje, jednak jeżeli chodzi o jakość jest bardzo kiepściutko. Nie mam ochoty kupowac swetra, który często już od samego wiszenia w sklepie jest zniszczony. Koszmar. Czwartym zakupem jest czarna mini. Z elastycznego materiał. Upatrzyłam sobie już jedną w H&M. Niestety w chwili obecnej nie ma mojego rozmiaru. Poczekam na dostawę. I choć nie odpowiada ona w 100% mojej "wymarzonej"-jakoś przeżyje. Nie mam już sił przeczesywać kolejnych sklepów i sh.
Planuję jeszcze zakaupić parę suwaków i zamków by stworzyć trochę hmm. biżuterii. Uwielbiam takie ozdoby. Postarams iew krótce przedstawić moje małe DIY. Jak widac nie palnuję jakiś większych szaleństw kolorystycznych (wybacz Kasiu ;D). Jak zwykle u mnie klasyka,klasyk i jeszcze raz klasyka. Nic nie poradzę na to, że cenię prostotę.A co do zakupów -ogólnie zauważam u siebie bardzo nasilone rozdrażnienie tym co jest w sklepach. Mam wrażenie, że blisko 90% z nich oferuje to samo jedynie z inną metka (i co za tym idzie ceną). Czasami to podobieństwo sprawia, że mam wrażenie jakbym przez cały dzień nei odwiedziłą 10 a 1 sklep. Nie wiem, może to wina pogody. Braku słońca. Przesilenia jesiennego.
środa, 11 listopada 2009
Od razu na wstępie pragnę zaznaczyć,że nie lubie tej artystki. Drażnie mnie jej medialna działalność. Jej muzyka również do mnie nie trafia. Osobiście preferuje inny typ muzyki. Muszę jednak przyznać, że poniższy teledysk zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest naprawdę dobry. Zakakujący. Szalony. Bardzo plastyczny. Intrygujący. "Nowy". Do tego te kreacje. Odważne. Jak choćby dwie pochodzące z najnowszej kolekcji Alexander McQueen (Spring 2010). Czy też zmysłowa bielizna Agent Provocateur. Brawo za odwagę i innowacyjność.
niedziela, 08 listopada 2009
Wszystkim, którzy nie mieli okazji oglądać tego reportażu w TVN gorąco polecam. Polskie szafiarki sa coraz bardziej aktywne w mediach.I bardzo dobrze. Mają ogromny potencjał i morze genialnych pomysłów. Oby więcej takich inicjatyw! Miłego oglądania :)
sobota, 07 listopada 2009
Wprawdzie ostatnio pisałam o mojej nowej obsesji-niebieskim kolorze. Muszę jednak z ręką na sercu przyznać, że nie zapomniałam o czerni. Zdaję sobie sprawę, że mi nie pasuje. Podkreśla ona moją naturalną bladość (w przedstawieniach mogłabym bez potrzeby większej charakteryzacji grać " Białą damę"). Uwypukla moje sińce pod oczmi, notoryczne zmęcznie i poszarzałą cerę. Postarza mnie. Wiem to wszystko. Niestety moja fascynacja pozostaje nieuleczalna. Według rodzinnej legendy odziedziczyłam ja po mojej praprababci. Ile w tym prawdy nie wiem. Faktem jednak pozostaje moja (ślepa) miłość do tego koloru. Z pewnością nie pomagają mi takie zdjęcia"
image from: killcity , sevennewyork Pierwszy i ostatni zestaw jest dziełem Garetha Pugha. Niezrównanego mistrza formy. Piękne, tak chyba najkrócej można je określić. Urzeka mnie geometrycznośc jego projektów. Według mnie to już nie ubrania, to rzeźby. Środkowa kurteczka od razu zdobyła moje serce. Wydawałoby się, że skórzana kurtka to temat całkowice wyeksploatowany. A tu proszę- prawdziwe cudo.
czwartek, 05 listopada 2009
Ostatnio mam kompeltnego bzika na punkcie niebieskiego. I to wszystkich jego odcieni. Od błękitu przez kobalt, lazur, szafirowy, granatowy po chabrowy. Zaczęło się od koszuli ze spranego jasnego jeansu. Z czasem przerodziło się w prawdziwgo fioła. Musi być coś na rzeczy skoro odstawiłam swoja dotychczas ukochaną czerń. Niestety z jednej obsesji wpadłam w drugą. Uwielbiam łączyć go z czarnym, beżem czy szarym. Jest niesamowity. Szlachetny. Świetnie sprawdza się zarówno na codzień jak i na większe wyjścia. Marzy mi sie "mała niebieska" czy cieniowana lub cekinowa spódnica.
image from:redcarpet-fashionawards.com Przy okzaji przypomniał mi się hit sprzed wielu wielu lat ( eh te wspomnienia z podstawówki) -"Blue" Eifel 65 :) " I have a blue house with a blue window.
poniedziałek, 02 listopada 2009
Glam rock stanowi zdobniejszą wersję rockowego trendu. Jest bardziej kobiecy i efektowny. Znacznie seksowniejszy. Bardzo czesto łaczy bogate, ozdobne elementy ze skórą. Znajdziemy w nim przejrzystości, koronkę czy perły. Jest stylem charakterystycznym dla Kate Moss czy Mischy Barton. Łączy w sobie proste, klasyczne elementy z rockowymi akcesoriami. Jego największą zaletą jest to jak wielkie możliwości daje.
image from:trendyfashionista. 1. żakiet F&F 154 zł, 2. botki Topshop ok. 340 zł, 3. spodnie Topshop ok. 200 zł, 4. torba River Island ok. 150 zł, 5. spódnica River Island ok. 200 zł, 6. pasek Mango 89 zł, 7. naszyjnik H&M 79 zł, 8. kolczyki River Island ok. 25 zł, 9. baleriny Oysho, 10. bransoletki Mango 139 zł, 11. legginsy H&M, 12. torba Zara, 13. kurtka Reserved 199 zł, 14. buty River Island ok. 100 zł, 15. naszyjnik River Island ok. 75 zł, 16. opaska River Island ok. 40 zł, 17. sukienka H&M 179 zł, 18. buty Topshop ok. 350 zł Możemy miksowac różne style, faktury czy ozdoby. Łaczymy je dzięki neutralnym, podstawomym kolorom takim jak szary, czarny czy biały. Nie jest to trend nowy ale podejrzewam, że będzie nam twoarzyszył jeszcze przez wiele sezonów. Spokojnie możemy nosić go zarówno na codzień jak i na imprezy.
image from: jak&jill Jego podstawymi elemetami jest skóra, ćwieki, cekiny, łańcuchy czy suwaki. Lubię jego wersje z leginsami, które dają szerokie pole do popisu. Podobają mi się zwłaszcza noszone ze szpilkami i górą oversize- czy to w postaci koszuli czy swetra. Uwielbiam też podstawowy według mnie element tego trendu, czyli ramoneski, które nadją charakter nawet najzwyklejszym ciuchom. Można ją nosić do wszystkiegi -i do sukienek i do spodni.
image from:jill&jill Jak nosić i co:
piątek, 30 października 2009
image from:tfs Powyższe trzy zestawy nie są odkrywcze. W pełni zda je sobie z tego sprawę .Ale nic nie poradzę na to, że kompletnie mną zawładnęły. Tak chcę teraz wyglądać. Tak chcę sie teraz ubierać. Proste, wygodne, nieskomplikowane ciuchy. Momentami minimalistyczne. Skłądające sie często z klasyków. Trzeba przyznać, że mają w sobie nutkę rockowego trendu. Stanowią jego elegantszą, bardziej subtelną wersję. Mimo surowości posiadają pazur. I te perły! Dla mnie kolorami tego sezonu jest czerń, biel i szarość. Klasyczne, szlachetne barwy. A że według co niektórych mdłe i nijakie? Trudno. Ważne, że mi sie podobają i dobrze się w nich czuję. Ps. Dziś kolejna akcja szafiarska -"dzień spódnicy".Choć szafiarką nie jestem i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że raczej takową nie zostanę -akcję wpełni popieram. Jej organizatorką jest RUDA, która podjęła się heroicznego zadania zebrania zdjęć wszystkich stylizacji (a "trochę" tego jest). Zapraszam do oglądania-warto. Mnóstwo świetnych zestawów. Kopalnia pomysłów :) Wszystkie szafiarki przy okazji serdecznie pozdrawiam :)
środa, 28 października 2009
source: mystical world Boskie! Piękne,kobiece, tajemnicze, uwodzicielskie, seksowne. Uwielbiam to zdjęcie mimo całej jego prostoty.Nie jest inowacyjne. Nie jest orgianale.Ale z pewnością dla mnie jest niezapomniane. Zestaw w sam raz do kopiowania na imprezy-cieliste platformy, cekinowe leginsy i dłuższy biały top, prosta kopertówka i dobrze skrojona marynarka.I te spojrzenie.
poniedziałek, 26 października 2009
Specjalnie na życzenie jednej z moich czytelniczek(którą notabene serdecznie pozdrawiam) dziś notka na temat butów EMU. Inną marka produkującą takie buty jest UGG(informacja dzięki Dakocie :D). Znają je chyba wszyscy. Z pewnością wywołują emocje i to do tego skrajne. Jedni je uwielbiają drudzy wręcz niecierpią. Jednym słowem są kontrowersyjne. Skąd więc tak skrajne opinie? Co sprawia,że wywołują tak odmienne uczucia? Łatwo odgadnąć, że przyczynia się do tego ich wygląd. "Kapciowate", trochę toporne, niezgrabne. Nie grzeszą szczególną urodą. Poza tym mogą powodować, że sylwetka będzie przysadzista. Żle dobrany zestaw natomiast optycznie skróci nogi. Dlatego też polecane są wysokim, długonogim, szczupłym dziewczynom.
image from: the fashionspot.com Trzeba jedank przyznać, że posiadają liczne zalety. Stworzone specjalnie dla surferów z wełny merynosów. Posiadają niezwykłe właściwości- chłodzą, kiedy jest gorąco, grzeją kiedy jest zimno. Orginalne są odporne na wodę (trzeba je impregnować specjalnym preparatem). Co ważne przepuszczają powietrze i dzięki czemu stopa się w nich nie poci. I chyba nikt nie wątpi, że są mega-wygodne. Powiem tak: sama nie jestem ich fanką.Nie posiadałam takowych i podejrzewam, że w przyszłości się nie skuszę. Nie stoi to jednak na przeszkodzie bym służyła pomocą wszelkim zainetresowanym tym konkretnym fasonem buta :) Perfekcyjne wykorzystanie tego modelu:
image from:zeberka.pl Prosta szara sukienka,na to gruby rozpinany sweter.Wszystko utrzymane w sprostych wręcz suroych fasonach i stonowanych kolorach. Z dodatków delikatny wisior i brązowa torebka. Stylizacją Magdaleny Cieleckiej można jak najbardziej się inspirować. Jak nosić:
NIE polecam noszenia ich do dresów, piżam itd.Wyglądają wtedy niezaciekawie, wręcz niechlujnie. Pamiętajmy, że takie buty nie wszędzie pasują. Przenigdy nie wykładajmy ich tam gdzie obowiązują ścisłe rygory odnośnie stroju. Niby oczywista sprawa, ale jakoś non stop spotykam ludzi którzy zapominają ,że strój wypada dobrać odpowiednio do okoliczności, miejsca i okazji. Inne przykłady znalezione w sieci- tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu. Mam nadzieję, że choć kilka z nich was zainspiruje i pomoże stworzyć swój własny zestaw. |